Kalendarz startów w sezonie 2013

 

5 - 7 kwietnia  Rajd Eger Węgry

Od zajęcia siódmego miejsca w swojej klasie rozpoczęli sezon rajdowy zawodnicy Zespołu Rajdowego Tint, Krzysztof Schenk i Maciej Handwerker. Załoga, która razem startuje od 2010 roku, uczestniczyła od 5 do 7 kwietnia w rajdzie Eger na Węgrzech.
Rajd Eger to węgierski klasyk. Do startu w tej eliminacji mistrzostw Węgier i Słowacji skłoniła nas doskonała organizacja, mocna obsada oraz chęć zdobycia nowych doświadczeń, jakimi niewątpliwie są starty zagraniczne. Najsłabszym autem w stawce (Peugeot 206 XS – dop. red.) nie liczyliśmy na dobry wynik, skupiliśmy się na poprawieniu wielu elementów jakie zdefiniowaliśmy przed sezonem, i to się udało, także z Egeru wróciliśmy z poczuciem 100% satysfakcji z wykonanej pracy. Odcinki specjalne wokół Egeru są bardzo szybkie, raczej po równym i szerokim asfalcie, a więc osiągane prędkości są wyższe, niż w technicznych rajdach, do których przywykliśmy – powiedział naszej redakcji pilot Zespołu Rajdowego Tint, Maciej Handwerker.

 onboard 1onboard 2onboard 3film z rajdu

 

26 - 27 kwietnia  Rajd Luzicke Hory Czechy

Rajd był dla nas ogólnie udany, zajęliśmy 4 miejsce w klasie 3 w Pucharze Łużyc – powiedział Krzysztof Schenk – Cała impreza była pierwszą z trzech eliminacji tego pucharu, kolejne odbędą się w Polsce i w Niemczech. Wystartujemy we wszystkich tych rajdach – dodał.
Zagraniczne starty są dla rajdowców okazją do zdobywania nowych, cennych doświadczeń. Podobnie było w Czechach. Trasy w Czechach są bardzo wymagające i zróżnicowane, miejscami szerokie i przyczepne, a miejscami trafia się na wąskie, wybijające i śliskie asfalty. Poziom tamtejszych zawodów jest dużo wyższy niż w Mistrzostwach Polski. Nie myślałem, że w tak krótkim rajdzie będzie tak ciężko o utrzymanie się na drodze.  – powiedział Krzysztof Schenk. Mimo, że rajd składał sie tylko z 70 km oesowych, to poziom jego trudności był bardzo wysoki. Trasy były diametralnie inne od tych na Węgrzech, gdzie ścigaliśmy się ostatnio, a zapewne odcinki Rajdu Saksonii, na który jedziemy już w najbliższy weekend, będą też jeszcze inne. Zagraniczne starty dają niesamowitą wiedzę, uczą nowych elementów, tak że po dwóch zagranicznych rundach juz możemy stwierdzić, że pomysł startów poza granicami naszego kraju był bardzo dobry – dodał Maciej Handwerker, pilot Zespołu Rajdowego Tint.

 onboard 1onboard 2 film z rajdu

 

2 - 4 maja  Rajd Saksonii Niemcy

Dwa intensywne rajdy w przeciągu 10 dni, m.in. start w rajdzie Luzickie Hory rozegranym na terenie Czech, około 210 kilometrów oesowych po rozmaitych trasach i w zmiennych warunkach pogodowych – tak w skrócie można opisać to, czego w ostatnich dniach doświadczyli członkowie Zespołu Rajdowego Tint, Krzysztof Schenk i Maciej Handwerker. Załoga podczas długiego, majowego weekendu nie próżnowała, i w dniach 2-3 maja wzięła udział w Rajdzie Saksonii. Zmagania ukończyło 40 spośród 56 załóg. Polska załoga, która była jedynym reprezentantem biało-czerwonych barw, zajęła 3 miejsce w swojej kategorii. Zgłosiliśmy się, jak to wynika ze specyfikacji naszego samochodu, w klasie 6 (1400ccm - 1600ccm). Niestety, okazało się, że byliśmy w tej kategorii sami. Zgodnie z regulaminem, jeżeli nie ma wystarczającej ilości samochodów do utworzenia klasy, to samochód przerzucany jest do klasy wyższej. W tej również zabrakło samochodów, więc kolejny raz zostaliśmy przypisani, tym razem do jeszcze wyższej klasy, gdzie rywalizowaliśmy z trzema Porsche GT3, które co roku wygrywają ten rajd w klasyfikacji generalnej. W tej grupie ukończyliśmy rajd na 3 miejscu. W klasyfikacji generalnej ukończyliśmy rajd na 39. miejscu. Nie należy się jednak sugerować osiągniętym przez nas wynikiem, bo jak zwykle w proporcji moc/waga byliśmy najsłabszym samochodem – powiedział po rajdzie Maciej Handwerker, pilot zespołu rajdowego Tint - Liczy się cenne doświadczenie, które zaprocentuje po przesiadce do szybszego samochodu. Trasy w Niemczech są diametralnie inne niż te w Polsce, na Węgrzech czy w Czechach, ten start na pewno wiele wniósł do naszego rajdowego doświadczenia – dodał.

onboard 1onboard 2onboard 3film z rajdu

 

5 - 7 lipca  Rajd Karkonoski Polska

KRZYSZTOF SCHENK: Ten rajd był drugą eliminacją Pucharu Łużyc. Pierwszą był Rajd Luzicke Hory. W klasyfikacji Pucharu Łużyc zajęliśmy 4 miejsce w klasie i 11 w klasyfikacji generalnej. Niestety, nie ma jeszcze oficjalnych wyników po dwóch rundach i nie wiemy czy spadliśmy, czy też może awansowaliśmy w klasyfikacji. Mnie osobiście, jako kierowcy, zdecydowanie bardziej podobał mi się pierwszy dzień rajdu ze względu na to, że odcinki były bardzo szybkie. Nie da się ukryć, że dwa miesiące przerwy w jeżdżeniu to sporo czasu, ale myślę, że daliśmy radę. Na pewno daliśmy z siebie wszystko, zrobiliśmy to, na co było nas stać.
MACIEJ HANDWERKER: Co do samego rajdu, to plan zrealizowaliśmy w 100%. W porównaniu do poprzednich startów jechaliśmy dużo szybciej. Mieliśmy się porównywać do konkurentów z VW Polo, do których w Czechach traciliśmy 0,7 sekundy na kilometrze, a tu wygrywaliśmy z nimi o sekundę. Wyniku tym autem się zrobić nie da, ale budowa nowej rajdowej Hondy na sezon 2014 już się rozpoczęła. Cały czas rozwijamy umiejętności i w nowym sezonie będziemy gotowi do walki o podium w klasie. Rajd Karkonoski to najtrudniejszy i najbardziej wymagający rajd asfaltowy w Polsce. Takich odcinków nie powstydziła by się runda ERC. Pierwszy dzień był nieco szybszy, drugi nieco wolniejszy, ale po węższych i bardziej podbijających drogach. Naszą przerwę wykorzystaliśmy na analizę poprzednich rajdów w tym sezonie. Wyciągnęliśmy wnioski, przygotowaliśmy się teoretycznie do szybszej jazdy. Przed rajdem trenowaliśmy również samo opisywanie trasy i dzięki temu mamy znaczny progres.

 onboard 1onboard 2onboard 3onboard 4film z rajdu 1film z rajdu 2

 

8 - 10 sierpnia  Rajd Rzeszowski Polska

W ostatni weekend została rozegrana kolejna runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski - 22. Rajd Rzeszowski.  Zespół Rajdowy Tint w składzie Krzysztof Schenk i Maciej Handwerker ukończyli rajd tuż za podium, na czwartym miejscu w klasie szóstej. Na 44 załogi zgłoszone do rajdu, ukończyło jedynie 25, co świadczy o wysokim poziomie tej rundy.
K.S. "Odcinek Blizianka, którym rozpoczynał się rajd, to bardzo podchwytliwa próba. Znam ją z poprzednich lat i pojechałem spokojnym tempem, uważając na sprzęt. Niestety w połowie odcinka, na jednym z zakrętów uderzyliśmy spodem samochodu w rant asfaltu i drążek zmiany biegów wyskoczył z mocowania. Udało się go z powrotem wsadzić we właściwe miejsce, ale resztę odcinka przejechaliśmy na dwóch biegach. Na strefie serwisowej nasi mechanicy usunęli usterkę i mogliśmy kontynuować zmagania. Prawie czterdziestostopniowy upał dał nam się mocno we znaki, popełniliśmy kilka mniejszych błędów, ale pozostaliśmy na drodze i ukończyliśmy rajd na dobrej czwartej pozycji w klasie."
M.H. "Po raz kolejny Rajd Rzeszowski okazał się najtrudniejszą rundą asfaltową w RSMP. W takim upale ciężko było się skoncentrować. Długa bielizna, kombinezon, kask i 30 km OS Lubenia, a nam nie wolno nawet uchylić szyby. Ciężko sobie wyobrazić jak było nam gorąco. Drugi dzień przyniósł zmianę pogody i jechało nam się rewelacyjnie. Byliśmy bardzo blisko podium, ale tym sprzętem nie da się konkurować z samochodami R2 jakie są w naszej klasie."
Zespół Rajdowy TINT wystartuje jeszcze w tym sezonie w dwóch rajdach szutrowych - 70. Rajdzie Polski (ERC) oraz Lausitz Rallye (Lausitz Cup) rozgrywanym w Niemczech.

 onboard 1onboard 2onboard 3film z rajdu

 

13 - 15 września  Rajd Polski Polska

Treningiem dla Zespołu Rajdowego TINT, przed ostatnią rundą Pucharu Łużyc, miał być 70. Rajd Polski, Wyjątkowo trudne warunki na zapoznaniu i rajdzie nie pozwalały się skupić na nauce, bo trasa rajdu wymagała raczej przeprawienia się do mety.  
K.S. "W pierwszym dniu popełniliśmy błąd, który zakończył się niegroźnym dachowaniem. Auto było praktycznie nieuszkodzone, ale rozbita przednia szyba zadecydowała o powrocie na serwis i skorzystaniu z systemu Rally2. W drugim dniu na ostatnim oesie oderzyliśmy w kamień, który uszkodził pompę paliwową i auto odmówiło dalszej jazdy. Udało mi się wywieźć wiele nauki z tego startu co zapewne zaowocuje na Lausitz Rallye. Zmieniłem podejście do rajdów szutrowych, zrozumiełem, że sposób jazdy jest inny niż w rajdach asfaltowych. Tu ukłony w stronę pilota, który sprzedał mi ogromną wiedzę."
M.H. "W zeszłym roku przejechaliśmy w tym rajdzie mało kilometrów i moim marzeniem jest dotrzeć tym razem do mety. Za nami Rajd Polski o którym chcemy szybko zapomnieć. Po przygodzie w pierwszym dniu kierowca zaczął stosować w praktyce wiedzę teoretyczną, którą starałem się mu usilnie zaszczepić od dłuższego czasu. Drugi dzień  jechało nam się już dużo pewniej i szybciej. Najważniejsze jest to czy potrafimy wyciągać wnioski i naukę z popełnionych błędów a ten ostatni był dobrym impulsem. Mam nadzieję, że potwierdzimy to w najbliższy weekend."

onboard 1onboard 2 onboard 3film z rajdufilm z rajdu

 

11 - 12 października  Rajd Lausitz Niemcy

Jak wszystkie rajdy w Niemczech, stał on na bardzo wysokim poziomie, wszystko było perfekcyjnie dopracowane, trasy były bardzo dobrze przygotowane - pomimo opadów deszczu w pierwszym dniu. W odróżnieniu od ostatniego Rajdu Polski, tam drogi się nie rozpłynęły, są one wszędzie jednakowo twarde.  Rajd Lausitz jest pod tym kątem inny, ścigamy się na zamkniętym terenie zakładu, który na bieżąco funkcjonuje. Jego mocną stroną jest także obsada – są to zawodnicy z górnej półki, którzy ścigali się w Mistrzostwach Świata czy Europy. Przyjeżdżają reprezentanci krajów z całego świata - w tym roku były nawet dwie załogi z Nowej Zelandii. Jest to renomowany rajd, w którym frekwencja co roku oscyluje w granicach 100 załóg. Dla porównania: w Rajdzie Dolnośląskim, eliminacji Mistrzostw Polski, wystartowało nieco ponad 30 załóg. Różnica jest kolosalna.
Ten rajd był ostatnią z rund Mistrzostw Niemiec, a równocześnie rundą Pucharu Łużyc, w którym braliśmy udział. Po poprzedniej rundzie (Rajd Karkonoski) w klasyfikacji rocznej byliśmy na drugim miejscu w swojej klasie. Zajęcie trzeciego miejsca w Niemczech pozwoliło nam utrzymać tę pozycję.

Klasyfikacja Pucharu Łużyc

 

onboard 1onboard 2onboard 3film z rajdu

Klasyfikacja AK Polski na koniec sezonu 2013

 

 

 

Patronat medialny

 

Sponsorzy

 

Tint Rally grupa tint.pl

 

 

 www.warta-tarnow.pl

www.hestia-tarnow.pl

 

Samochód serwisowany przez:

 

 

 

 

 

© -2017 tint.pl. All right reserved. Powered by doit.system / XHTML Valid
Doit system
Regreen Studio
tint, rally, krzysztof, schenk, peugeot , 206, pucharowy, rajd, ak polski, wynajem powierzchni reklamowej, kujawski autosport wadas opony, wawrzon blacharstwo